In Lifestyle

Czy to już koniec?

Takie pytanie w kontekście bloga zadawałam sobie jakiś czas temu, bo rok działalności sprawił, że zaczęłam mieć pewne wątpliwości. Oczywiście były one powodowane wieloma czynnikami. Ostatnio wpisów jak na lekarstwo, a nawet i brak więc jestem winna Wam wyjaśnienia.

Zastanawiałam się czy nie „zamknąć” bloga pewnie kilkukrotnie, zawsze była to jednak krótka myśl i szybko rezygnowałam z takiego pomysłu. Podobnie jest i teraz. Nie „zamykam” bloga, nie rezygnuję z jego prowadzenia, ale… No właśnie. Potrzebuję chwili wolnego, składam wniosek o blogowy urlop i to na żądanie.

Powstanie bloga było motywowane pewnymi planami na życie i życie je zweryfikowało. Sporo się u mnie zmieniło, można by rzec, że blog przyniósł mi szczęście. Kilka otwartych projektów jednak zrobiło swoje i często stawałam przed wyborem wpis czy odpoczynek. Wygrywał wpis a poziom zmęczenia rósł. Teraz praktykuję work-life balance J W planach mam pozamykać ważne, otwarte sprawy i wrócić do Was zrelaksowana, z czasem i nową porcją wpisów. Wrócę na pewno, bo pisanie dla Was sprawia mi frajdę i chyba troszkę uzależniło.

Moja decyzja oznacza tylko tyle, że przez jakiś czas na Seemybeauty nie będzie wpisów. Nie potrafię Wam powiedzieć kiedy to się zmieni ale na pewno się o tym dowiecie, jeśli tylko będziecie mnie nadal śledzić na Facebooku i Instagramie. Moje social media nadal będą żyły. Konta na Facebooku i Instagramie będą działały i będę się z Wami dzieliła tym co ciekawe i ważne. Także stay tuned jakby to powiedziała Carrie Bradshaw z Sexu w wielkim mieście.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wspaniałego, słonecznego weekendu.

Do zobaczenia, Do usłyszenia, Do zaczytania

Share Tweet Pin It +1
Previous PostSmaki Warszawy - 3 miejsca godne polecenia

1 Comment

  1. Michał
    2 lata ago

    Wniosek odrzucony 😛

    Reply

Pozostaw odpowiedź Michał Cancel Reply